|
Poznajmy teraz kilka tajemnic zamku w Malborku. Moje nazwisko jest Jan Pajak (dr inz.)
- jestem bratem Czeslawa Pajaka ktory prowadzi niniejsza witryne internetowa.
Wiem doskonale ze moj brat nie interesuje sie zbytnio najrozniejszymi niewyjasnionymi
zjawiskami, dlatego on raczej nigdy by nie pisal na ich temat. Z drugiej jednak strony,
pisanie o sredniowiecznym zamku bez chocby wspomnienia przynajmniej niektorych intrygujacych
tajemnic jakie go otaczaja, nie byloby zakonczonym zadaniem. Dlatego przekonalem mojego brata
aby pozwolil mi dodatkowo wlaczyc do jego witryny internetowej moja osobista strone poswiecona
tajmniczym zjawiskom i tajemnicon zamku w Malborku. Wszakze wielu wizytujacych Malbork chcialoby
cos dowiedziec sie i na temat takich tajemnic.
Zaczne od przedstawienia siebie. Jestem naukowcem (bylym profesorem kolejno na
trzech odmiennych uniwersytetach), jakiego naukowe hobby polega na badaniu najrozniejszych
tajemnic i nieznanych zjawisk natury. Moje pelne przygod i podrozy zycie najlepiej opisane
jest w podrozdziale F1 tomu 5 monografii [8] "Totalizm". Jesli zas kogos interesuja
moje osiagniecia w zakresie badania tajemnic, wowczas powinien przegladnac strony
O tajemnicach: jakie wyszczegolnilem w Menu z
lewego marginesu. Szczegolnie interesujace opisy tajemnic jakie dotychczas badalem,
zawarte sa w podrozdzialach E1 i F1 tomow 4 i 5 mojej monografii [8] zatytulowanej
Totalizm
jaka mozna sobie sprowadzic nieodplatnie ze wszystkich witryn internetowych, ktore na owym
Menu oznaczone sa jako Tekst [8] w:.
Jestem czestym odwiedzajacym zamek w Malborku. Wszakze
moj brat mieszka tuz przy nim, zas ja odwiedzam swego brata raczej regularnie. Kiedy juz
jestem przy temacie mojego brata, to chcialbym tutaj zwrocic uwage na jego wysoka tolerancje
dla cudzych pogladow, oraz na rzadko spotykana otwartosc umyslu. Niniejsza strona jest tego
najlepszym dowodem. Wszakze wystarczy zapytac siebie samego, ile powszechnie znanych osob
pozwoliloby na wlaczenie strony o tresci jak niniejsza w obreb wlasnej witryny internetowej
- nawet jesli sluzy to dobru miasta w jakim osoba ta mieszka. Ja osobiscie popieralbym kazdego
kto dowiodl czynem takiej otwartosci umyslu, we wszystkim co tylko czyni. Wiedzialbym bowiem
ze dzialanie takiej osoby oparte jest na popieraniu poszukiwan prawdy, prawosci, wiedzy i na
przemysleniach, nie zas na chwilowych impulsach.
Konczac tutaj moje przedstawianie sie, oto fotografia
mnie i mojej zony, wykonana na tle zamku w Malborku.
To ja z zona przy zamku w Malborku.
Podczas czytania tej strony warto wiedziec ze:
1. Aby zobaczyc powiekszenie dowolnej fotografii
na tej stronie, wystarczy po prostu kliknac ta owa fotografie. Ponadto wiekszosc tzw. browserow jakie obecnie sa w uzyciu, wlaczajac w to populany "Internet Explorer", pozwala na
zaladowanie kazdej ilustracji do swojego
wlasnego komputera, gdzie mozna jej sie do woli przygladac, gdzie daje sie ja
zredukowac lub powiększyc, a takze gdzie ja mozna wydrukowac za pomoca posiadanego
przez siebie software graficznego.
2. Wiecej informacji tego typu zawartych jest w instrukcjach z koncowej czesci tej strony.
3. Ci ktorych zainteresuja zaprezentowane ponizej opisy
Malborka, zapraszani sa rowniez
na podobna strona poswiecona opisowi prastarego Milicza.
Strona ta ma adres:
http://milicz.fateback.com
(1) Podziemna baza UFO pod zamkiem w Malborku:
Aby efektywnie ukrywac sie przed ludzmi,
a jednoczesnie aby ulatwic sobie uprowadzanie ludzi na poklad UFO, UFOnauci
opracowali na Ziemi unikalny system podziemnych komor i tuneli, jakie spelniaja
zadanie sekretnych baz dla ukrywania ich wehikulow. Powody dla jakich UFOnauci
starannie ukrywaja przed ludzmi swoja dzialanosc na Ziemi, opisane zostaly dokladnie
w podrozdziale E1 (tomu 4) mojej monografii [8] Totalizm, oraz na witrynie
internetowej
cierniowaprawda.republika.pl.
Ich wehikuly UFO zawieszone w owych podziemnych komorach moga potem sluzyc jako
centrale uprowadzeniowe do ktorych okoliczni indywidualni ludzie sa systematycznie uprowadzani.
Nikt z ludzi nie jest przy tym w stanie zobaczyc, ze wlasnie tam ukrywaja sie wehikuly
UFO, ani zaobserwowac ich przewrotnej dzialanosci. Ulubione obszary, gdzie UFOnauci
utrzymuja takie podziemne bazy/komory, to wnetrza stojacych samotnie gor i wzniesien
terenu, jakie dominuja nad otaczajacym obszarem w poblizu osiedli ludzkich. W Polsce
zidentyfikowanych zostalo az kilka takich podziemnych baz UFO. Niektore z nich obejmuja
Sobotke, Lysa Gore, oraz Babia Gore. Wiecej informacji na ich temat zawartych jest
w moim polskim traktacie [4c] "Tunele NOL spod Babiej Gory", dostepnym nieodplatnie
z kilku stron wyszczegolnionych w Menu na lewym marginesie tej strony.
Ostatnio pojawia sie coraz wiecej rumorow, ze taka wlasnie podziemna baza UFO znajduje sie
takze pod zamkiem w Malborku. Zamek ten spelnia wszakze wszelkie warunki nakladane na owe
sekretne bazy UFO, poniewaz jest on zlokalizowany na niewielkim wzniesieniu jakie dominuje
nad okolica. Ponadto jest on starym osrodkiem cywilizacyjnym. Owe rumory zdaja sie dodatkowo
potwierdzone licznymi obserwacjami szybko przelatujacych UFOnautow dokonywanymi w samym
zamku z Malborka. Zwykle tacy szybko przelatujacy UFOnauci odnotowywani sa jako rozbyski
bialego lub kolorowego swiatla (niektorzy obserwatorzy porownuja je do ogromnych iskier
elektrycznych, lub do piorunow kulistych) jakie przebiegaja albo ku dolowi, albo tez ku
gorze w najrozniejszych pomieszczeniach lub podziemiach zamku. Jeden z takich szybko
przelatujacych UFOnautow zostal nawet uchwycony na fotografii pokazanej ponizej - rzuc
okiem na owa unikalna fotografie.
|


|
Dwie fotografie, obie wykonane jedna po drugiej w
tym samym rejonie gankow prowadzacych na glowna wieze zamku w Malborku. Wyzsza z fotografii miala byc zwyczajna
fotka turystki ktora odwiedziala owe ganki. Jednak przez przypadek owa fotografia
uchwycila takze bardzo szybko przelatujacego (oraz wolno wirujacego w locie) UFOnaute,
jaki lecial ku dolowi poprzez owe ganki zamku w Malborku. Kolorowo ubrany UFOnauta,
jaki szybko zlatuje w dol do obszaru gdzies pod owymi gankami zamku, jest widoczny relatywnie
dobrze na owej fotografii. Dokladniejsza analiza podobnych zdjec UFOnautow i UFO zawarta
zostala w monografii [4c] jaka udostepniana jest (bezplatnie) na stronie internetowej
UFO-album.prv.pl.
Kiedy osoba ktora wykonala powyzsza fotografie
zorientowala sie ze jakas kolorowa istota blysnela przed jej oczami w chwili gdy
owa fotografia zostala wykonana, tak na wszelki wypadek osoba ta powtorzyla fotografowanie.
Dlatego nizsza z fotografii pokazuje niemal ten sam obszar, sfotografowany w niewielka
chwilke pozniej. UFOnauta wowczas juz zniknal (tj. osiagnal on swoj wehikul UFO jaki
zaparkowany byl w owej podziemnej komorze-bazie).
|
Oczywiscie, najrozniejsi domorosli sceptycy
zamanipulowani telepatycznie przez UFOnautow beda argumentowali, ze owa fotografia
wcale nie pokazuje szybko lecacego UFOnauty, a pokazuje cos zupelnie innego. W takim
jednak wypadku proponowalbym aby wytlumaczyli dokladnie co wlasciwie owa fotografia zdolala
uchwycic, oraz dlaczego owo cos poruszalo sie tak szybko (i zwolna wirowalo w locie)
w gankach zamku w Malborku. Rozwazmy wiec teraz hipotetycznie inne mozliwe wyjasnienia
dla tego zdjecia, niz to ze uchwycilo ono szybko lecacego UFOnaute:
 (a) Duch. Gdyby mial to byc duch a nie UFOnauta,
wowczas po pierwsze dlaczego jest on kolorowy a nie bialy.
Po drugie jak owa sceptyczna osoba wytlumaczylaby wowczas uchycenie ducha na zdjeciu.
Wszakze istnienie duchow jeszcze trudniej udowodnic naukowo niz istnienie UFOnautow
(dla przykladu istnienie UFOnautow zostalo juz bezspornie udowodnione formanym
dowodem naukowym opublikowanym w podrozdziale P2 najnowszej polskojezycznej
monografii [1/4], w podrozdziale O2 nieco starszej monografii [1/3], oraz
w podrozdziale J2 angielskojezycznej monografii [1e].) Ponadto, jak to sie stalo,
ze ow UFOnauta zostal uchwycony nie tylko na zdjeciu, ale takze widziany
przez owego fotografa na wlasne oczy (wszakze zobaczenie owego jarzacego
sie UFOnauty bylo powodem dla jakiego fotograf powtorzyl zdjecie, poniewaz
posadzal ze poprzednie zdjecie nie wyjdzie wlasnie z powodu owego jarzacego
sie UFOnauty).
 (b) Rzucony obiekt. Inna hipotetyczna
mozliwosc, to ze ktos rzucil w powietrze
jakis obiekt, zas obiekt ten w locie zostal uchwycony przez fotografujacego.
Jednak i ta mozliwosc nie jest potwierdzana przez fakty. Przykladowo, po pierwsze,
obiekt na zdjeciu leci po linii prostej i to ukosnie do kierunku dzialania sil
pola grawitacyjnego. Tymczasem jesli ktos rzucilby jakis obiekt w ciasnym ganku,
wowczas ow obiekt albo podazalby po linii zakrzywionej, albo musialby leciec prosto
w dol wzdluz kierunku dzialania pola grawitacyjnego. Po drugie jak to mozliwe,
ze ow obiekt wylatuje z murowanego sufitu w jakim nie ma zadnego otworu ani okna.
Gdyby byl to obiekt rzucony, wowczas nie moglby wylatywac z sufitu, a jego trajektoria
musialaby albo zakrzywiac sie w jakiejs odleglosci od sufitu, albo tez odbijac sie od
sufitu (rozwaz fizyczne prawa odbicia, jakie NIE bylyby wowczas spelnione dla tego
wlasnie obiektu). Po trzecie skad sie biora ewe efekty soczewki magnetycznej tak typowej
dla napedu UFOnautow, jakie obiekt ten soba wzbudza w swoim otoczeniu. Efekty te mozna
odnotowac po tym, ze widok ludzi i muru znajdujacego sie poza lecacym obiektem,
tuz przy granicach owego obiektu zostaje wypaczony (wiecej o dzialaniu soczewki
magnetyczne napedu UFO poczytac mozna w rozdziale F moich monografii [1/4] lub [1/3]).
Po czwarte, dlaczego obiekt ten posiada wystepy i ksztalty jakie odpowiadaja
czesciom ciala ludzkiego (np. na zdjeciu wyroznic sie daje trajektorie rak,
korpusu, nog, itp.). Ponadto, dlaczego owe czesci ciala
ludzkiego utrzymuja sie podczas lotu w dokladnie tych samych pozycjach wzgledem
siebie na przekor ze obiekt wiruje (np. gdyby obiekt byl np. lecacym swetrem lub
koszula, napor powietrza powodowalby zmany jego ksztaltu). Wszystko to razem
wziete tylko utwierdza, ze to co owo zdjecie uchwycilo jest szybko lecacy UFOnauta,
a nie zaden obiekt rzucony w powietrze.
Jesli zas zdjecie nie przedstawia niczego
innego niz UFOnauta, jak to wykazano powyzej, wowczas nawet jesli sie jest
najbardziej zatwardzialym sceptykiem, ciagle nie ma innego wyjscia niz przyznac,
ze owe jarzace sie figury jakie poruszaja sie bardzo szybko w pomieszczeniach
zamku w Malborku, jakie sa tam widywane przez spora liczbe ludzi, a jakich
nie daje sie wytlumaczyc z uzyciem zadnej innej idei niz szybko przelatujacy
UFOnauci zdazajacy do (lub z) swojej podziemnej bazy, faktycznie sa UFOnautami!
|

|
Niewidzialni dla ludzkich oczu UFOnauci
byli takze fotografowani kiedy stoja nieruchomo, a stad kiedy sa dobrze widoczni.
Jedna z czarno-bialych fotografii takiego nieruchomego UFOnauty pokazana jest po
lewej stronie. Pokazuje ona dziewczyne z kwiatami (Elizabeth Templon) jaka byla
wowczas fotografowana. Kiedy jednak fotografia zostala wywolana, okazalo sie
ze UFOnauta ubrany w skafander kosmiczny i z twarza okryta helmem kosmicznym,
jest doskonale widoczny jak unosi sie w powietrzu nad glowa owej dziewczyny.
(Odnotuj, ze bialy kolor skafandra UFOnauty wynika z wydzielanego przez niego
szczegolnego jarzenia, jakie zawsze towarzyszy stanowi migotania telekinetycznego,
a jakie w podrozdziale L6.1 tomu 7 monografii [8] "Totalizm" dokladnie opisane jest
pod nazwa "jarzenie pochlaniania".) Zdjecie to wykonane zostalo w niedziele, 24 maja 1964
roku, przez ojca Elizabeth, strazaka, jakies 5 mil od ich domu w Carsle, USA,
na brzegu rzeki Solway Firth. Fotografujacy raportowal, ze w chwili wykonywania
tego zdjecia panowala dziwna "naelektryzowana" atmosfera, a takze miejscowe
krowy zachowywaly sie bardzo dziwnie, chociaz oprócz rodziny dziewczynki, nie
bylo tam wówczas nikogo. (Warto tutaj podkreslic, ze niektore zwierzeta, wlaczajac
w to koty, psy, owce i krowy, maja tak skonstruowane oczy, ze sa one w stanie
widziec UFOnautow w stanie migotania telekinetycznego, nawet jesli ci pozostaja
niewidzialni dla ludzkiego wzroku.) Samo owo zjecie, a takze jego dokladny
opis, opublikowane sa na stronie 51 doskonalej ksiazki [2] pióra Jenny Randles,
"Alien Contact - The First Fifty Years", Collins Brown (London House, Great
Eastern Wharf, Rarkgate Road, London SW11 4NQ), 1997, ISBN 1-85585-454-6,
144 pages, pb. Bardziej dokladna interpretatcja zdjecia tego niewidzialnego
dla ludzkich oczu UFOnauty, zawarta jest w podrozdziale B2 traktatu [4c] (patrz
tam na zdjecie oznaczone Z_4_B2) jaki udostepniany jest (bezplatnie) m.in. na
stronach internetowych
UFO-album.prv.pl,
telepathy.50megs.com, and
telekinesis.50megs.com.
|
Istnieje historyczny material dowodowy,
ze UFOnauci byli obserwowani w zamku w Malborku
dosyc czesto, praktycznie od najdawniejszych czasow. Znane sa najrozniejsze opowiesci na
temat diablow widywanych w zwiazku z zamkiem (jak to ujawniaja wyniki ostatnich badan UFO,
np. tych prezentowanych w podrozdziale E4 monografii [8], nazwa diably uzywana byla
w dawnych czasach dla opisywania istot ktore obecnie nazywamy wlasnie UFOnautami.
|
Po prawej stronie pokazane sa dwie fotografie
sredniowiecznych diablow. Wyzsza fotografia ilustruje diabla ktory byl relatywnie czesto
widywany w zamku Malborka. Jest on utrwalony jako mala figurynka nazywana corbel,
okolo 25 cm wysokosci. Ogladajacy moga zobaczyc owego diabla przy wejsciu do ubikacji
uzywanych w sredniowieczu przez Krzyzakow (tj. tych samych ubikacji, ktore zgodnie z
najrozniejszymi rumorami krazacymi na ten temat, owi Krzyzacy podobno uzywali w celu
mordowania niewygodnych im ludzi). Interesujacy szczegol
owej figurynki jest, ze pokazuje ona diabla lecacego w przykucnietej pozycji. Jak zas
widzielismy to na magicznym pokazie Davida Copperfielda podczas jego slynnego lotu
przez Great Canyon w USA, taka wlasnie przykucnieta pozycja jest najbardziej wygodna
podczas uzycia magnetycznego napedu osobistego UFOnautow (wiecej informacji na temat
magnetycznego napedu osobistego UFOnautow mozna znalezc w rozdziale E i na rysunku E2
moich monografii [1/4] lub [1/3] dostepnych nieodplatnie za posrednictwem stron w menu
oznaczanych "O tajemnicach"). Czeste loty UFOnautow wlasnie w takich przykucnietych
pozycjach sa tez rapotowane przez licznych swiadkow jacy widzieli te istoty w locie
(owe raporty takze sa publikowane w monografiach [1/4] i [1/3] - patrz tam rozdzial R i
rysunek R1). Zauwaz ze takze wyglad twarzy owego UFOnauty/diabla z corbel
odpowiada dokladnie wygladowi twarzy jednej z ras nalatujacych Ziemie UFOnautow.
Rasa ta najlepiej zilustrowana zostala w slynnym filmie amerykanskim Fires in the sky
jaki stanowil rodzaj reportaza dokumentujacego faktyczne uprowadzenie mieszkanca Ziemi
do wehikulu UFO owej cywilizacji. Charakterystyka tej rasy jest, ze owi UFOnauci sa malego
wzrostu, oraz ze ich twarze sa pelne zmarszczek (tak jak twarze bardzo starych ludzi)
oraz okropnie brzydkie.
|
![Corbel z plaskorzezba diabla z zamku w Malborku, pokazany jako rysunek C4 w moim traktacie [4b] a takze jako rysunek N5 w moich monografiach [1/4] i [1/3].](jan/n5_1.1_3.jpg)

|
Nizsza z omawianych fotografii pokazuje rzezbe innej
rasy diabla. Rzezba ta najprawdopodobniej pochodzi z Francji. Fotografia ta byla
publikowana w czasopismie o nazwie "The Unexplained". Praktycznie jest to najlepsza
znana podobizna diabla jaka doskonale pokazuje typowe szczegoly twarzy kolejnej rasy
UFOnautow. Rasa ta jest wygladem najbardziej zblizona do ludzi. Dlatego posiada ona
na Ziemi najwieksza liczbe swoich szpiegow i sabotazystow jacy mieszaja sie z ludzmi
na ulicach i wtracaja do wszelkich ludzkich spraw. Z odmiennych od ludzkich szczegolow
anatomicznych owego diabla-UFOnauty zwroc przykladowo uwage na wysuniety ku przodowi i
rozwidlony podbrodek, jaki wyglada jak miniaturowy tylek ludzki, a jaki
jest bardzo charakterystycznym szczegolem twarzy owej rasy UFOnautow
(a takze szczegolem twarzy dawnych "czarownic" - czarownice/y to jeszcze
jedna nazwa jaka kiedys przyporzadkowywano dzisiejszym UFOnautkom/tom).
Wiele osob obecnie uprowadzanych do UFO opisuje wyglad twarzy typowych
UFOnautow wlasnie jako niemal identyczne do wygladu twarzy owego diabla
z nizszej fotografii. Wiecej danych na temat podobienstwa wygladu, filozofii
i zachowania diablow do dzisiejszych UFOnautow dostarczonych jest na stronie
internetowej
ufonauci.w.interia.pl.
(2) Posag Matki Boskiej ktory ciagle dokonuje cudownych uzdrowien:
Az do czasu drugiej wojny swiatowej, we wnece ze wschodniej elewacji kosciola
Najswietszej Matki Boskiej z zamku wysokiego w Malborku, znajdowala sie ogromna,
bo wysoka na 8 metrow figura Matki Boskiej z Dzieciatkiem na reku wykonana ze stiuku
(czyli sztucznego kamienia). Oto jak "Slownik Geograficzny Krolestwa Polskiego i
Innych Krajow Slowianskich" wydany w Warszawie w 1884 roku, na stronie 943 pod
haslem Malbork, opisuje owa figure swoim nieco archaicznym jezykiem, cytuje:
"Prezbiteryum zamyka polosmiobok,
na ktorego srodkowym polu, gdzie zamiast okna zrobiono framuge,
znajduje sie od zewnatrz kolosalna, dobrze zachowana i niezle odrestaurowana
figura N.M. Panny, patronki tego grodu, z dzieciatkiem Jezus na reku.
Wysokosc figury wynosi przeszlo 8 m., dzeciecia prawie 2 m. Stara ta figura
z czasow Winrycha von Kniprode (1351-82), ukladana na pelnym rdzeniu z
kolorowej mozaiki, jest niemal unikatem; oprocz pobliskiego acz mniejszego
wyrobu w pobliskim Kwidznie /sciecie sw. Jana/ i sadu ostatecznego w
katedrze sw. Wita w Pradze, sredniowieczne mozaiki w tych rozmiarach poza
obrebem Wloch nie istnieja. Zlote tlo framugi i niebieskie jej obramienie
nasiane gwiazdami, sa rowniez z mozaiki ukladane; staniol (mineral-dopisek
moj) ulozony na kawalku szkla, a drugim kawalkiem nakryty, daje zloty
kolor. Figura ta, obrucona ku wschodowi, jest robota wenecka; w Wenecji
bowiem byly mozaiki rzecza bardzo zwykla, a w. mistrzowie mieli tam dawniej
swoja rezydencye."
Poniewaz owa figura byla az tak stara,
poddawana ona byla najrozniejszym religijnym praktykom i wierzeniom przez
wiele kolejnych wiekow. Stad zostala nasycona energia niezliczonych modlitw - jako taka
bedac zdolna do dokonywania cudow. Dla przykladu, byla ona w stanie dokonywac
uzdrawiania chorych ludzi. Niestety, niezaleznie od religijnego znaczenia, figura ta
byla takze symbolem politycznej opresji Krzyzakow nad obszarem jakiego dogladala,
dokonywanej w imie Boga. Zgodnie ze stara przepowiednia opisywana w nastepnym punkcie,
ow symbol religijnej opresji zostal zniszczony podczas bitwy o zamek w Malborku,
majacej miejsce przy koncu Drugiej Wojny Siatowej. Oto jak owa figura zwykla wygladac:
|
Oto dwie stare fotografie owej figury ze stiuku (tj. sztucznego kamienia). Gorna fotografia pochodzi
z widokowki datowanej w latach 1930-tych. Byla ona publikowana przez Alberta
Frisch z Berlina. Pokazuje glowe owej figury, ze Swietym Dzieciatkiem
siedzacym na reku.
Dolna fotografia pochodzi z niemieckiej tzw. Serii Wojennej. Byla
ona publikowana przez Deutsche Kunstverlag z Berlina kolo 1940 roku.
Pokazuje ona caly posag Matki Boskiej razem z wneka w murze kosciola
w jakiej figura ta byla ustawiona. Po wiecej danych na jej temat patrz
strony internetowe
zamek.malbork.com.pl,
zamek.malbork.pl, oraz
przewodnicy.com.
|
W trakcie trwania mojej kolejnej wizyty w Malborku w maju 1995 roku, doznalem silnej
alergicznej irytacji pluc. Kaszlalem wiec niemal bez przerwy. Na moje urodziny (25
maja 1995 roku) celebrowalismy wlasnie dzien urodzinowy, kiedy moj brat opowiedzial
mi o owych cudownych uzdrowieniach jakie kiedys mialy miejsce przed obliczem owej
figury, oraz dodal, ze gdyby owa figura ciagle istniala, wowczas moglbym ja
poprosic o uzdrowienie swojej alergicznej irytacji pluc. Chociaz owa idea byla jedynie
rozmowa przy stole podczas zwyczajnej celebracji urodzin, pomyslalem sobie ze
jest warta sprawdzenia, poniewaz pokrywala sie ona z przedmiotem moich badan.
Wszakze jestem autorem naukowej teorii nazywanej
Koncept Dipolarej Grawitacji,
jaka opisana jest w tomach 6 i 7 monografii [8]
Totalizm
wspominanej wczesniej.
Zgodnie z tzw. magnetyczna
interpretacja czasu wyjasniona w podrozdziale L7 tomu 7 owej monografii [8]
Totalizm
(jaki to tom opisuje ow Koncept Dipolarnej Grawitacji), jesli w jakimkolwiek czasie cos
gdzies istnialo, lub zaistnieje w dowolnym punkcie wszechswiata, wowczas to cos
ciagle istnieje tam i w chwili obecnej, zas my mozemy przemiescic sie do tego
poprzez podroz w czasie jaka daje sie osiagnac na poziomie przeciw-swiata. Stad zdecydowalem,
ze natychmiast sprobuje tej techniki i sprawdze czy zostane uzdrowiony. Troje nas
(tj. ja, moj brat, oraz moja zona) poszlismy do obszaru przed owa byla figura,
gdzie ja zamierzalem poprosic o cudowne uzdrowienie. Musze tutaj sie przyznac, ze
nie bardzo bylem w religijnym nastroju, poniewaz bylem troche podchmielony (wszakze
byly to moje urodziny). Jednak moj kaszel byl tak nieznosny, ze ciagle zdecydowalem sie
poprosic o owo cudowne uzdrowienie. Moj brat oraz moja zona byli tak pewni niemozliwosci
aby cudowne uzdrownienie faktycznie mialo miejsce, ze nawet nie chcieli zaczekac az ja
o nie poprosze, a kontynuowali swoj spacer, pozostawiajac mnie za soba (prawdopodobnie
istnieje jakis rodzaj prawa, ze cuda musza zawsze sie przytrafic kiedy nikt nie patrzy).
Ja wiec zwrocilem sie dokladnie do punktu w ktorym owa figura zwykla stac,
oraz poprosilem w swoich myslach aby figura ta zademonstrowala mi swoje moce leczace,
oraz uzdrowila moj kaszel na czasokres pobytu w Malborku. Kiedy tylko
zakonczylem myslowe wypowiadanie swojego zyczenia, dostrzeglem rodzaj promienia silnego
bialego swiatla jakie bilo z centrum wneki w jakiej owa figura zwykla stac. Poczatkowo mysl
przemknela przez moj umysl, ze musi sie tam znajdowac jakies lusterko ktore odbija ku mnie
swiatlo slonca. Jednak natychmiast po tym uswiadomilem sobie, ze slonce jest polozone dokladnie
po przeciwstawnej stronie kosciola, zas owa wneka na figure ukryta jest w cieniu. Kiedy
ow silny promien swiatla uderzyl moje pluca, zaczalem odczuwac rodzaj zimna i dreszczy.
Czulo sie to jakby wzdluz mojej tchawicy i pluc topniala warstwa lodu. To niezwykle uczucie
calkowicie mnie zaszokowalo. Cale przezycie trwalo jedynie okolo 30 sekund. Pobieglem do
mojego brata i zony, ktorzy kontynuowali spacer jedynie jakies 50 metrow ode mnie odwroceni
tylem do figury, aby opowiedziec im o zdarzeniu, podczas gdy owo zimno i dreszcze zaniknely.
Poczawszy od owego momentu czasu nie zakaszlalem nawet jeden raz podczas reszty mojego
pobytu w Malborku. Pozniej, kiedy ogladalem stare fotografie owej figury, uswiadomilem
sobie ze ow promien silnego bialego swiatla jakie wowczas widzialem, buchnal ku mnie
z obszaru, gdzie na oryginalnym posagu znajdowalo sie owo symboliczne Swiete Serce
Matki Boskiej.
Sprawa owego cudownego uzdrowienia miala jednak dalszy
ciag. Jak tylko wsiadlem do pociagu aby opuscic Malbork, zas ow pociag przekroczyl most na
rzece Nogat, moj gwaltowny kaszel nagle powrocil. Uswiadomilem sobie wowczas, ze w sformulowaniu
z jakim zwrocilem sie do owej figury, wcale nie prosilem o trwale uzdrownienie, a jedynie
o zademonstrowanie mi jej mocy uzdrawiajacej. Stad aby zostac uzdrowionym na trwale, musialem
ponowic swoja prosbe. Poniewaz jednak wlasnie opuszczalem Malbork, zdecydowalem sie pojsc
do dowolnej innej figury Matki Boskiej, oraz poprosic owa figure aby moja modlitwe
przekierowala do owej figury z Malborka. Moj nastepny postoj wypadal w Warszawie. Poszedlem
wiec do kosciola NMP polozonym tuz przy palacu Prezydenta w Warszawie,
oraz poprosilem figure Matki Boskiej z owego kosciola aby przekierowla moja modlitwe do
figury z Malborka. Poprosilem jeszcze raz o udzielenie mi udrowienia, tym razem trwalego.
Zostalo ono tez mi udzielone (tj. z kosciola tego wyszedlem juz bez kaszlu). Tak nawiasem
mowiac, to kiedy owo trwale uzdrowienie mialo miejsce, nie zobaczylem juz zadnego bialego
swiatla ani nie doznalem zadnych sensacji. Po prostu przestalem odczuwac potrzebe kaszlu.
To zas oznacza, ze moje pierwsze uzdrowienie bylo takie spektakularne tylko poniewaz
ja prosilem o zademonstrowanie mi mocy uzdrawiajacych owej figury, podczas gdy drugie
uzdrowienie bylo ciche, poniewaz prosilem tylko o trwale uzdrowienie kaszlu, a nie
o zademonstrowanie mi mocy uzrawiajacych.
Z opisanego tutaj uzdrowienia daje sie wyciagnac
kilka lekcji. Dla przykladu, najwazniejsze takie lekcje jakie wierze ze otrzymalem, obejmuja:
(1) jesli kiedykolwiek w przyszlosci poprosze o cud, wowczas powinienem zaprojektowac
bardziej ostroznie jakie rodzaj slow uzyje kiedy poprosze o niego - wszakze moze on
ponownie zostac mi udzielony w dokladnie takiej formie o jaka poprosilem, (2)
"zlo moze uczynic tyle samo dobra, co dobro zla"; przykladowo nawet sredniowieczne
symbole opresji i niesprawiedliwosci serwowanej w imie boga, czasami moga zostac uzyte dla
dokonywania dobrych uczynkow.
Mechanizm za podobna do dzialania komputera moca
uzdrawiajaca figury Madonny z Malborka jest wyjasniony dokladniej w tomie 6 mojej
monografii [8]
Totalizm.
Jak moje badania na to wskazuja, owa figura z Malborka dziala w taki wlasnie sposob,
poniewaz jej moc glownie wywodzi sie z energii moralnej przekazanej do niej przez owe
niezliczone rzesze ludzi jacy sie do niej modlili. Z kolei owa energia moralna jaka
ta figura zakumulowala w sobie pozwala jej aby dokonywala (w sposob podobny do naturalnego
komputera) dzialan o jakie ludzie ja poprosza. Wlasciwie to zachowuje sie ona w sposob
bardzo podobny do owych drewnianych totemow poganskich z wyspy Borneo, jakie opisalem w
podrozdzialach B3.3 i K5.7 z tomow 2 i 6 swojej monografii [8], a jakie takze sa zdolne
do dokonywania podobnych uzdrowien i nadprzyrodzonych efektow. Przykladowo podczas mojej
profesury w Malezji (od 1993 do 1998 roku) dosyc glosno bylo tam o drzewie z okolic Ipoh,
jakie (drzewo) stanowilo przedmiot kultu lokalnego plemienia, jednak jakie stanelo
na drodze nowo-budowanej autostrady. Kazdy robotnik ktory zblizyl sie do owego drzewa
z pila motorowa, padal na ziemie zalany krwia, tak jakby owo drzewo czynilo ludziom
dokladnie to co oni jemu chcieli uczynic.
Na temat cudownych mocy omawianej powyzej figury
dosyc sporo informacji zawartych jest w starych manuskryptach. Oto co przykladowo na
jej temat pisze "Borck: Echo sepulcralis" w manuskrypcie z 1765 roku, strona 157, cytuje:
"Po slawnej bitwie pod Grumwaldem stoczonej
dnia 15 lipca 1410 r., postapilo zwycieskie wojsko polsko-litewskie pod Malbork,
gdzie atoli przednie straze stanely dopiero 26 lipca, chociaz odleglosc wynosi
tylko mil 15 (mila staropolska = 8.834 km: dopisek moj). Uzyl tego czasu
komtur swiecki Henryk Reuss von Plauen, zebral napredce posilki skad mogl i
obsadzil zamek, gdzie sie wkrotce znalazly i resztki z pod Grunwaldu. Potem
spalil miasto, zerwal most na Nogacie i postanowil bronic sie do
ostatecznosci. Przystapil tedy krol do oblezenia tej silnej twierdzy, ale
kule kamienne nie mogly przebic wybornej cegly i rozlatywaly sie w kawalki;
tymczasem roznosily lekkie oddzialy jazdy po kraju przestrach i zniszczenie.
Ale brak zywnosci spowodowal Henryka von Plauen rozpoczac z krolem uklady;
ofiarowal wiec on ustapic Polsce Pomorze, ziemie chelminska i michalowska;
same tylko Prusy zdobyte na poganach mialy pozostac przy zakonie. Nalezalo
Polakom przyjac te korzystne warunki, ale dostojnicy w radzie krolewskiej i
wielu ze szlachty nastawali na calkowite wypedzenie krzyzakow z Prus, co
wedlug ich zdania zalezalo tylko od wziecia Malborka i kilku zamkow.
Jagiello dal tedy odmowna odpowiedz. Ale odtad szczescie jakos opuszczac
zaczelo oblegajacych; brak dobrej zywnosci i pora goraca sprowadzily w
obozie choroby; co gorsza, roznioslo sie, ze puszkarz, ktory ugodzic chcial
w obraz N.M. Panny w kaplicy sw. Anny zaniewidzial (z pewnoscia chodzi tu
nie o obraz - lecz o figure Madonny: dopisek moj). Powiadano sobie nawet,
ze gdy z niego drwil jego przelozony i sam drugi raz wycelowal do figury,
dzialo sie rozpeklo i zabilo stojacego obok wodza tatarskiego; Tatarzy tem
rozgniewani, tarczami zabili zuchwalego bluznierce; mial to byc ten, ktory
pod Grumwaldem pierwszy dzida zwalil w. mistrza Ulryka von Jungingen."
(3) Przyklad wypelnienia sie starej przepowiedni:
W naszym zapelnionym zajeciami zyciu czesto
natykamy sie na najrozniejsze opowiesci dotyczace starych przepowiedni. Zwykle
bierzemy je z odrobina sceptycyzmu - ot jak kolejne bajdurzenie starych ludzi.
Jednak jesli ktos dokladnie przeanalizuje historie za owymi starymi przepowiedniami,
wowczas sie okazuje, ze zawsze one sie wypelniaja. Tyle tylko, ze ich wypelnienie
sie dla wielu ludzi staje sie widoczny dopiero po fakcie, nie zas przed nim.
Zamek w Malborku jest wlasnie doskonalym przykladem jak powaznie powinnismy potraktowac
takie stare przepowiednie.
Figura ze stiuku jaka opisalem powyzej, zwiazana
byla z jedna taka stara przepowiednia. Owa przepowiednia stwierdzala, ze "tak dlugo
jak owa figura stoi na swoim miejscu, ziemia jaka ona doglada pozostanie pod
niemiecka kontrola". Cokolwiek by nie mysleli ludzie ktorzy wiedzieli o owej
przepowiedni, w koncowym efekcie faktycznie sie ona wypelnila. Fugura padla bowiem
pod koniec Drugiej Wojny Swiatowej. Jednoczesnie zas ziemia jakiej ona dogladala
uwolniona zostala spod niemieckiego przywlaszczenia.
Tom 5 monografii [8]
Totalizm
(szczegolnie podrozdzial G1) opisuje najrozniejsze prawa jakie odnosza sie
do starych przepowiedni. Zgodnie z tymi prawami:
(a) stare przepowiednie faktycznie sa wgladami w przyszlosc, tyle ze
wyrazonymi za posrednictwem prostych slow. Jako takie one zawsze sie wypeniaja; oraz
(b) stare przepowiednie, a takze obiekty do jakich sie one odnosza, wypelniaja
prawa "czasowe niezaleznej przyczyny i skutku" (owo prawo stwierdza, ze "we wszelkich
sprawach kontrolowanych przez prawa przeciw-swiata, przyczyna moze sie stac skutkiem,
zas skutek moze sie stac przyczyna"). Wyjasniajac to prawo innymi slowami, nie powinnismy
zartowac z tematu starych przepowiedni, poniewaz wszystkie one sa smiertelnie powazne
i z cala pewnoscia sie wypelnia. Powinnismy tez byc bardzo ostrozni w naszym traktowaniu
obiektow z jakimi takie stare przepowiednie sa zwiazne. Dla przykladu, jakakolwiek proba
odbudowania owej figury z Malborka (ktora ciagle nasycona jest energia niezliczonych
modlitw) moglaby spowodowac znaczace zmiany polityczne w Europie. Dlatego tez, jest znacznie
bezpieczniej dla wszystkich ktorych to dotyczy, jesli owa pelna mocy figura oraz jej
przepowiednia pozostaje w przeszlosci. Wszakze, jesli pozostaje ona w przeszlosci,
jesli ktos zechce ciagle moze ja tam odwiedzic w swoich modlitwach i prosbach,
podczas gdy nie jest ona w stanie wprowadzic zadnych zmian do stanu politycznego naszej
planety.
Podrozdzialy F1 oraz G2 (tomu 5) monografii [8]
dyskutowanej wczesniej omawiaja caly szereg innych starych przepowiedni, jakie
wlasnie maja sie wypelnic w bliskiej juz przyszlosci. Dla przykladu, rozwazaja one
znane fakty na temat starej przepowiedni o przybyciu Drugiego Jezusa na Ziemie
kiedy waluta Euro zostanie wprowadzona w Europie. (Owa przepowiednia stwierdza,
ze Drugi Jezus przybedzie na Ziemie jak zlodziej, kiedy Imperium Rzymskie zostanie
odrodzone. Z kolei odrodzenie sie Imperium Rzymskiego symbolicznie mialo miejsce dnia
4 stycznia 1999 roku, kiedy wspolna waluta Euro zostala wprowadzona w Europie.)
Owe podrozdzialy takze kieruja nasza uwage na inna stara przepowiednie stwierdzjaca,
ze "iskra wyjdzie z Polski", jaka stara sie przekazac informacje, ze odnowa naszej
cywilizacji zostanie zaczeta wlasnie w Polsce. Warto zwracac uwage na owe stare
przepowiednie, jako ze zapowiadaja one zdarzenia ktore bezapelacyjnie nadejda,
stad lepiej jesli jestesmy swiadomi ich nadchodzenia. Zamek w Malborku jest
doskonalym przykladem, ze bez wzgledu na to jak potezne cos moze sie wydawac,
ciagle przydzie czas, kiedy zgodnie z dzialaniem praw moralnych, jakiegos dnia
zmuszone to bedzie upasc.
(4) Zamurowane dziewice, romantyczni bohaterowie:
Niemal kazdy stary zamek posiada przywiazanych do siebie sporo romantycznych
opowiesci. W zamku malborskim istnieje wieza, w jakiej zamurowana miala
byc Aldona, ukochana Mickiewiczowskiego bohatera, Konrada Wallenroda (faktyczne
imie zamurowanej tam niewiasty brzmialo Dorota).
Oto co wspominany juz poprzednio "Slownik Geograficzny Krolestwa Polskiego i
Innych Krajow Slowianskich" wydany w Warszawie w 1884 roku, na stronie 943 pod
haslem Malbork, pisze na temat owej wiezy swoim nieco archaicznym jezykiem, cytuje:
"Niedaleko od rzezni, tuz nad brzegiem
Nogatu, wznosi sie po dzis dzien baszta maslankowa, 25 m, wysoka; nazwa ta,
powszechnie utarta, opiera
sie na podaniu, jakoby chlopi zulawscy, na wskutek dobrobytu, tak byli
spanoszeni, iz w. mistrz, aby ich bute ukrocic, kazal im do zaprawy przy
budowie tej baszty zamiast wody maslanki uzywac. Ale to pewnie tylko bajka,
bo wlasciwie zwala sie ta wieza, w r. 1412 zbudowana, pierwotnie "okragla",
a nazwe wiezy maslankowej dano jej ledwie dopiero okolo r. 1596, kiedy
starosta malborski Kostka 4-ch radnych z Lichnow, ktorzy przy dostawianiu
masla i mleka bardzo hardo sie brali, kazal w tej wiezy zamknac za kare. W
tej wiezy umiescil Mickiewicz w swoim Konradzie Wallenrodzie - Aldone; byc
moze, ze slyszal byl cos o jakiejs zamurowanej niewiescie w tych stronach,
ale to byla blogoslawiona Dorota, ktora sie roku 1347 urodzila w Matwach, a
ostatnie lata przepedzila w Kwidzynie, gdzie zmarla roku 1394."
Tyle w slowniku na temat tej wiezy.
Dodam ze wieza byla tez czesciowo zniszczona w 1945 roku, i zostala
zrekontruowana w latach 1958 roku, oraz na jej wierzcholku umieszczono,
widoczna z daleka blaszana figure kobiety robiacej maslo w kierzynce.
|
Po prawej stronie pokazana jest fotografia
Baszty Maslankowej na zamku w Malborku. To wlasnie w tej baszcie zamurowana
byla co najmniej jedna niewiasta.
Jak to jednak wiadomo o zwyczajach najrozniejszych "przyjemniaczkow" z okresu
sredniowiecza, baszty byly przez nich ulubione jako miejsce skladowania
niewygodnych dla siebie ludzi. Przykladowo, kiedy jakis czas temu otwarto podobna
baszte znajdujaca sie w Paczkowie, odkryto w niej pomieszczenie az do sufitu
zapelnione szkieletami ludzkimi. Jak sie okazalo, ojcowie miasta Paczkowa,
mieli brzydki zwyczaj wrzucania do owej baszty przez niewielkie okienko w
suficie kazdego kto im sie nie podobal. Poniewaz nie bylo z niej wyjscia innego
niz owo malenkie okienko w suficie, nikt z wrzuconych juz z niej sie nie wydostal.
Zapewne wiec owa niewiasta zamurowana w pokazanej tutaj baszcie nalezala do
tych bardziej szczesliwych, bowiem zdolala swe zycie zakonczyc zamurowana w
celi w katedrze w Kwidzynie, nie zas w mrocznym wnetrzu owej samotnej baszty.
|
 Baszta Maslankowa
|
(5) Sredniowieczne tunele pod rzeka Nogat:
Praktycznie wszystkie sredniowieczne zamki posiadaly podziemne tunele jakie byly uzywane
dla ukrytej lacznosci i ucieczki. Typowa konstrukcje i wlasnosci takich tuneli doskonale sa
zilustrowane w malym polskim miasteczku Paczkow, ktore ciagle do dzisiaj otoczone jest
sredniowiecznymi murami (Paczkow jest zlokalizowany kilkadziesiat kilometrow na poludnie od
Wroclawia). Takie sredniowieczne tunele odkryte pod owym Paczkowem, ujawnily ze zwykle sa one
tak zaprojektowane, aby poslaniec (lub uciekinier) mogl jechac w nich na koniu. Zwykle
zaczynaly sie one w studni danego zamku, lub w jednej z ukrytych piwnic. Zamek w Malborku
rowniez wcale nie jest wyjatkiem w tej regule. Przed Druga Wojna Swiatowa ogromny podziemny
tunel biegnacy pod rzeka Nogat zostal przypadkowo odkopany, a po sfotografowaniu ponownie
zakryty. Fotografia owego tunelu publikowana byla wowczas w lokalnej gazecie.
(6) Ukryte skarby:
Jak kazdy stary zamek, takze zamek w Malborku posiada liczne legendy dotyczace
ukrytych skarbow z roznych okresow historycznych. W tym dziale opisze kilka z nich.
Stopniowe opisywanie dalszych tajemnic i ciekawostek Malborka, oraz dalszych
szczegolow tajemnic i ciekawostek juz tutaj wzmiankowanych, bedzie kontynuowane.
Prosze wiec odwiedzic ta strone ponownie za jakis czas!
Instrukcje:
(A) Aby lepiej przeanalizowac dowolna fotografie z tej strony,
przydatnym moze byc jej tymczasowe zachowanie na swoim dysku twardym.
Potem mozna ja bowiem powiekszyc do wielkosci kiedy wszystkie szczegoly
staja sie widoczne, mozna tez wydrukowac w kolorach, itp.
Aby zaladowac do swego komputera dowolna ilustracje, kliknij prawym przyciskiem myszy
na tej ilustracji, potem zas podazaj za instrukcjami zachowania ilustracji na dysku (np.
w angielskojezycznym systemie operacyjnym WINDOWS 2000 instrukcje te sa jak nastepuje:
(a) kliknij prawym przyciskiem myszy na owej ilustracji, potem (b) kliknij na rozkazie
SAVE PICTURE AS).
(B) Z wszelkimi zapytaniami mozna kontaktowac sie ze mna za posrednictwem
nastepujacego adresu:
address:
janpajak@joinme.com.
(C) Aby zapewnic anonimowosc zrodel informacji udostepnionych tutaj,
szczegoly tych zrodel celowo nie zostaly podane. Niemniej sa one mi znane i rzetelne.
* * *
Tych z czytelnikow, ktorych zainteresowaly zaprezentowane tutaj ciekawostki miasta
Malbork, chcialbym poinformowac ze istnieje takze podobna strona poswiecona opisowi
miasta Milicz z poludniowej czesci Polski. Sporo tematow omawianych na niniejszej
stronie jest tam rowniez naswietlone i zilustrowane z punktu widzenia odmiennego
prastarego miasta i zamku. Oto adres owej strony o ciekawostkach i tajemnicach
Milicza:
http://milicz.fateback.com
* * *
Data najnowszej aktualizacji tej strony: 10 sierpnia 2004 roku.
|